02-26-2017

Sesja druga

Kryptonim: Nieznane
Data: 02-26-2017
Czas trwania: 0:50
Soundtrack: Nieznany
GM: wanna-amigo
Gracze: Vorbis

19:01:10 <wannaGM>: Znajdujecie się na poligonie Ośrodka 13. Poligon jest jednak stwierdzeniem na wyrost, ponieważ dotyczy jednego z wielu obecnych: ten tutaj służy głownie do szkolenia cywilnego personelu, bądź przypomnieniu podstaw staremu, czy jak w tym przypadku, przetransferowanym.
19:02:23 <wannaGM>: Jest ciepły, słoneczny dzień. Młody mężczyzna stoi przed wami, oczekując na wybicie odpowiedniej godziny, oznaczającej początek ćwiczeń. Nie wiecie jeszcze, co dokładnie będziecie robić, chociaz tor przeszkód, manekiny i dziwne makiety moga trochę wskazać na kierunek tutejszych wydarzeń.
19:03:09 <wannaGM>: "Czy wszyscy są obecni?" pyta znudzonym, smętnym wręcz głosem mężczyzna, odrywając swój wzrok od zegarka na ręku.
19:03:23 <Vorbis>: "Raczej tak"
19:04:19 <wannaGM>: "To dobrze, niestety i tak muszę sprawdzić listę obecności. Schemat jest prosty, ja wskazuję, a osoba się przedstawia. Więc, Ty…" Wskazuje na Vorbis.
19:04:37 <Vorbis>: Marcin Bardak
19:05:36 <wannaGM>: "Ok, Marcin Badak obecny" popełniając literówkę mówi mężczyzna. "Wygląda więc że wszyscy są, w takim razie zacznijmy nasze potransferowe ćwiczenia"
19:06:40 <wannaGM>: "Panie Badak, czy zna pan charakter jednostki do której jest Pan nowowłączony" raczej nie istnieje słowo nowowłączony, ale męzczyźnie, jak każdemu pracownikowi z ludźmi, zupełnie to nie przeszkadza.
19:07:12 <Vorbis>: Nie, chyba kucharz, nie?
19:07:57 <wannaGM>: Mężczyzna wyciąga z kieszeni małe urządzenie, przypominające tablet czy smartphone, i przez chwilę skupia na nim swoja uwagę.
19:09:25 <wannaGM>: "Taa,kucharz. Jest pan kucharzem. Ale nie o to Pana pytałem, chodziło mi o charakter jednostki" chowając urządzenie, prawdopodobnie elektroniczny notes, mówi mężczyzna. Jego oczy zdają sie być skupione na czymś nieobecnym. Nie wiecie, czy w Fundacji to dobra, czy nie porządana cecha.
19:09:48 <Vorbis>: Nie, nikt mi nie powiedział
19:10:35 <wannaGM>: "Świetnie" mimo że niemal pewny jest sarkazm tej wypowiedzi, jest on praktycznie niezauważalny, do tego stopnia, że być może mężczyzna rzeczywiście się cieszy z tego obrotu zdarzeń
19:11:21 <wannaGM>: "Jednostka MFO Gamma-4 będzie stanowić siły rezerwowe na polu, które zostały stracone na rzecz grupy "Kryptografów""
19:12:12 <wannaGM>: "Czyli w zasadzie wszystko o czym kapitany pomyślą" mężczyzna uśmiechnął się. Najwyraźniej obca jest mu szczoteczka do zębów, ale to ocenić będzie można jedynie po zbliżeniu się do niego.
19:12:25 <wannaGM>: "Więc, panie Badak, czy miał pan szkolenie bojowe?"
19:12:49 <Vorbis>: Kiedy byłem mały chodziłem na karate. Ale tak to nie
19:13:09 <wannaGM>: "A nie na judo?" Uśmiech staje się szerszy.
19:13:31 <Vorbis>: Nie, na judo chodziły cioty <Marcin odwzajemnił uśmiech>
19:14:49 <wannaGM>: Mężczyzna ma minę, jakby ktoś nie zrozumiał jego nad wyraz finezyjnego i wyszukanego dowcipu. "W takim razie odbędziemy podstawowe szklenie bojowe. Widzi pan tamte manekiny?" Mężczyzna wskazuje na dwa, okryte starymi łahamani manekiny stojące około 15 metrów od Was.
19:15:08 <Vorbis>: Trudno nie zauważyć
19:16:29 <wannaGM>: "A trudno, test percepcji ma pan zaliczony." Wyjmuje pistolet z kabury. Czujesz podskok serca do gardła, i dziwne myśli zaczynają napływać do głowy. Mijają jednak, kiedy lufa zwraca się w kierunku mężczyzny, a rękojeść w Twoim kierunku. "To chyba wiesz, co masz robić?"
19:17:21 <Vorbis>: Jasne <odpowiada Marcin i chwyta pistolet. Przez chwile mierzy w kierunku manekinów, a następnie oddaje strzał>
19:18:31 <wannaGM>: <5;1> Vorbis pocisk trafia praktycznie bezbłędnie w miejsce celowania. Manekinowi najwyraźniej się nie podoba nagła utrata znacznej masy.
19:19:26 <wannaGM>: "Nieźle, w razie ataku manekinów masz szansę się obronić." Nie wiecie, czy mężczyzna szydzi, czy w rzeczywistości walczył z manekinami. "To co powie pan na przypomnienie sobie lekcji karate?"
19:20:07 <Vorbis>: Nie mam nic przeciwko, tym razem manekiny z rękawicami bokserskimi?
19:20:37 <wannaGM>: "Niestety, oszczędzamy na budżecie, manekiny bez rękawic" Odpowiada mężczyzna.
19:20:57 <Vorbis>: No niech będzie, jakoś przeżyję
19:21:35 <wannaGM>: Mężczyzna nie odpowiada, przygląda się jedynie Twoim ruchom. Pozostały dwa manekiny, jeden z ziejącą dziurą koło obojczyka, drugi cały.
19:22:17 <Vorbis>: <Próbuję uderzyć manekina>
19:22:28 <wannaGM>: Vorbis którego?
19:22:41 <Vorbis>: <Całego>
19:23:28 <wannaGM>: <4;2> Manekin pod Twoim ciosem Vorbis wydaje głuchy odgłos i upada na ziemię, delikatnie się od niej odbijając.
19:23:57 <Vorbis>: Chyba jednak coś potrafię
19:24:06 <wannaGM>: "No i test niezaliczony panie Bodak" Mężczyzna wyraźnie nie ma pamięci do nazwisk.
19:24:17 <Vorbis>: Czemu?
19:24:32 <Vorbis>: I Bardak, jeżeli można
19:24:54 <wannaGM>: "Po pierwsze, u diabła atakujesz całego? Przeciez obok stoi ranny, łatwy do wykończenia. Zawsze eliminuj słabszego"
19:25:36 <wannaGM>: "Po drugie" mężczyzna najwyraźniej puścił Twoją uwagę mimo uszy "z Twoja masą nie ma sensu bić, rzuć się na niego, połam mu płuca"
19:26:00 <wannaGM>: "Badrak" jednak usłyszał i starał się dostosować do uwagi.
19:26:52 <Vorbis>: Przecież ten ranny stanowił mniejsze zagrożenie, a chyba lepiej unieszkodliwić większe, tak? I połamać to ja mogę coś innego
19:28:27 <wannaGM>: <1:2> "Może imasz rację, ale doświadczenie" i podręczniki, dodajesz w myślach "uczą czego innego" odpowiada mężczyzna. Nie brzmi jednak na zdenerwowanego i zastanawiasz się, czy to nie był jakiś ukryty test.
19:29:10 <Vorbis>: Too… co teraz?
19:30:01 <wannaGM>: "Cóż, tor przeszkód też wpisze że jest niezaliczony, prawda" o dziwo, po raz kolejny, mężczyzna całkowicie nie stoi a swoimi słowami: nie czuć szyderczości czy złośliwości
19:30:38 <Vorbis>: Dasz mi chociaż spróbować? <Marcin ma dalej pistolet?>
19:31:20 <wannaGM>: "Pistolet jest dla Ciebie jako podstawowe uposażenie" odpowiada mężczyzna.
19:32:11 <wannaGM>: "i jeśli chcesz, o kej" pomiędzy o a kej jest duża, denerwująca przerwa. "chodźmy tam w takim razie" Mówi mężczyzna, idąc w kierunku znajdującego się kilkanaście metrów od was toru przeszkód.
19:32:36 <Vorbis>: <podążam za mężczyzną>
19:33:29 <wannaGM>: Tor przeszkód wyglada na zrobiony całkowicie tymczasowo, jakby wybrane osoby w ramach treningu miały go zbudować, a inne na nim ćwiczyć.
19:34:02 <wannaGM>: Odznacza się jednak kilkoma rzeczami, poza standardowym ściankami, drutem do czołgania się czy okrągłymi huśtawkami.
19:35:09 <wannaGM>: "Zasady są proste, mierzę czas, a w odpowiednim momencie krzyczę komendy, do których masz się zastosować. Każda nieudana komenda to 5 sekund" szukając na telefonie stopera mówi mężczyzna. A co najmniej masz taką nadzieję, gdyż równie dobrze może przeglądać facebooka.
19:35:56 <Vorbis>: No dobra, niech będzie <Szykuję się do startu>
19:36:26 <wannaGM>: Okazuje się, że to chyba jednak był facebook, ponieważ odczekujesz dłuższą chwilę nim pada komenda "start"
19:36:44 <Vorbis>: <Biegnę na tor>
19:37:02 <wannaGM>: Pierwszą przeszkodą jest wysoka na 2 metry ścianka z belek, które mogą być śliskie. Najwyraźniej masz na nią wejść.
19:37:20 <Vorbis>: <Próbuję na nią wejść>
19:38:29 <wannaGM>: <2;3> korzystając z siły rozpędu wybijasz się do ścianki. Niestety, brakuje Ci kilku centymetrów do chwycenia się czubka, więc zjeżdżasz po kołkach, z trudem utrzymując równowagę na ziemi.
19:38:56 <Vorbis>: <Próbuję jeszcze raz>
19:40:07 <wannaGM>: <5;1> znając już jak wygląda podejście, z zaskakującą dla siebie łatwością znajdujesz się na szczycie. Z tej perspektywy wygląda to, jakby miał więcej niż 5 metrów, jednak piach na dole trochę Cię uspokaja.
19:40:39 <Vorbis>: <schodzę i biegnę do następnej przeszkody>
19:41:19 <wannaGM>: Kolejną przeszkodą jest seria betonowych stopni, znajdujących się około metra od siebie. Dookoła nich jest piach, i najwyraźniej masz po nich przeskoczyć.
19:41:37 <Vorbis>: <Próbuję…>
19:42:22 <wannaGM>: <1:12> Przeliczyłeś trochę swoją kondycję, okazuje się, ze bieg wyczerpuje Cię trochę bardziej niż sądziłeś. Dobre gotowanie nie służy bieganiu.
19:43:20 <wannaGM>: <1;4> Wskakujesz na pierwszy stopień jedynie z delikatnym zachwianiem się. Zamiast skoku, starasz się wykonać duży krok, jednak lądując na drugim stopniu nie jesteś w stanie wyhamować, i upadasz na piach.
19:44:07 <Vorbis>: <Próbuję dalej>
19:45:24 <wannaGM>: <2;2> udaje Ci się wykorzystać pęd i masę do pokonania przeszkody, jednak nie udaje Ci się wyhamować na końcu. Potykasz się przy lądowaniu o własną nogę, i znowu lądujesz na ziemi.
19:45:46 <wannaGM>: Kolejną przeszkodą jest czołganie się pod drutem (najwyraźniej nie kolczastym)
19:46:12 <Vorbis>: <Próbuję w miarę szybko się przeczołgać>
19:48:06 <wannaGM>: <1;6> Upadasz na ziemię przed przeszkodą i brnąć łokciami w nieprzyjemnie chropowatym piasku starasz się dostać na drugą stronę. Będąc w połowie pod drutami odkrywasz straszną prawdę: nie mieścisz się pod nimi. Mimo wciągania brzucha z całych sił, druty bezlitośnie wbjają się w plecy przy kazdym, najmniejszym ruchu.
19:48:26 <wannaGM>: Nie masz szans na przejście na drugą stronę, a i powrót może być problematyczny.
19:48:44 <Vorbis>: <Staram się wrócić>
19:50:04 <wannaGM>: <3;5> Twoje ręce są zbyt słabe, by się odepchnąć, a nogi nie mająa zaczepienia. Uświadamiasz sobie, że utknąłeś, i bez zdarcia skóry lub pomocy z zewnątrz nie poradzisz sobie.
19:50:48 <Vorbis>: <Wołam o pomoc>
19:52:13 <wannaGM>: Krzycząc czujesz narastającą panikę. Nie cierpisz na klaustrofobię, ale wolałbyś nie myśleć o trwałym pozostaniu w tym miejscu. Na szczęście przez narastające zdenerwowanie zdajesz się słyszeć kroki, a po nich głos "Sam chciałeś"
19:53:02 <wannaGM>: Po chwili czujesz ulgę na plecach, najwyraźniej pułapka została podniesiona. Ból na plecach jednak pozostaje, możliwe, ze darłeś sobie kawałek skóry. Nie zwracając na to uwagi, pośpiesznie się wycofujesz i stajesz na nogi.
19:53:56 <wannaGM>: "Dobra panie Bardak, może dokończymy poligon innym razem" Bardziej stwierdza, niż pyta mężczyzna, który teraz opuszcza siatkę. Nie masz pojecia, jakim cudem się nie podniosła gdy pod nią leżałeś.
19:54:07 mib_rhhltu joined #SCP-PL-RPG
19:54:45 <Vorbis>: Niech będzie… gdzie idziemy teraz? <Wydaję się trochę zakłopotany>
19:55:11 <wannaGM>: "Teraz to pójdziemy chyba do medycznego, bo nie wygląda to za ciekawie" odpowiada mężczyzna.

log
O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License