07-02-2017

Sesja Siódma - "Gill gang"

Kryptonim: "Gill gang"
Data: 07-02-2017
Czas trwania: 2:40
Soundtrack: Fallout 1 OST - Khans of New California
GM: wanna-amigo
Gracze: temperature, skorekpl, zerostrider

[20:31] GM: Posiadacie standardowe wyposażenie i wstępnie znacie specyfikację misji. Pora dnia to wieczór, okolicą są osiedla podmiejskie stolicy. Cywile właściwie nie występują.
[20:32] GM: Waszym zadaniem jest zabezpieczenie obiektu anomalnego, będącego obecnie w posiadaniu Kartografów. Wiecie, że planują dzisiaj dokonać targu z inną, nieznaną grupą. Wiecie, gdzie deal będzie miał miejsce, wiecie jak wyglądają tak jedni, jak i drudzy. Przy czym kartografowie nie wiedzą, jak wyglądają Ci, z którymi mają handlować.
[20:33] GM: Wiecie, że niezidentyfikowana grupa dojdzie na miejsce spotkania o około 21:00 czasu realnego. Do tego momentu możecie wejść z nimi bezpiecznie w konfrontację.
[20:34] GM: Znajdujecie się w bliżej nieokreślonym miejscu, co nie jest ważne dla akcji. Sesja się rozpoczyna @Mira Lisowska @Żaba
[20:34] Mira Lisowska: "Dobra, słuchaj. Moglibyśmy podejść do tego ostrożnie i nie wymachiwać bronią na lewo i prawo? Moją propozycją jest znalezienie tamtych, ogłuszenie ich i odebranie tego po co tu przyszłyśmy drogą handlu z Kartografami."
[20:36] Żaba: "Masz miętową gume? Dobra prowadź, skoro jesteś taka bystra"
[20:36] Mira Lisowska: "Nie, nie mam gumy. I nie drocz się, jak uwalimy to mamy przesrane. Zwłaszcza, że żadna z nas nie dysponuje jakąś specjalną siłą fizyczną."
[20:38] Żaba: "Dysponujemy swoimi atrybutami złotko. Masz jakiś plan jak to wykonamy czy improwizujemy?" rozglądając się za ważnymi punktami strategicznymi
[20:38] Mira Lisowska: "Mamy jeszcze 22 minuty, znajdźmy tych drugich"
Ruszam powoli do przodu.
[20:38] GM: @Żaba Okolica to typowe, ciasne blokowisko, podobnie jak miejsce spotkania. Pełno terenu na zasadzkę, stanowisko snajperskie, ucieczkę czy całowanie się.
[20:39] Żaba: "Czekaj, słyszałaś? Chyba coś widziałam"
[20:40] Cien: Spóźniona Cień po chwili dołączyła do grupy.
[20:40] Mira Lisowska: "Gdzie?"
Rozglądam się dookoła.
[20:40] Żaba: "Ah to tylko nasza Cień"
[20:41] Mira Lisowska: "Dobra, ruchy, mamy tylko 20 minut, jeśli będzie ich trzech albo mniej to raczej damy sobie radę. Powinni być niedaleko."
[20:41] Żaba: "Pomyślmy którą stroną by mogła przyjechać tamta grupa?"
[20:41] Cien: "Aż tak cicho stąpam, że wszyscy mnie słyszą?"(edytowane)
[20:41] GM: Wiecie, że będzie ich troje, jak również spotkanie ich to właściwie minuta drogi.
[20:42] Żaba: "Dobra chodźmy, najwyżej zaczniemy improwizować" Szykując się do pójścia
[20:42] Mira Lisowska: "Dobra, chodźmy."
Idzie za nią.
[20:42] Cien: "Improwizacja? Lubię improwizować, nawet jeżeli improwizuję improwizować. Ale tu nie można improwizować."
[20:43] Mira Lisowska: "Zakradniemy się do nich, nie musimy ich zabijać. Można ogłuszyć ich kolbami broni, nie? To nie wymaga bardzo dużej siły."
[20:43] Żaba: "Skąd ja Ci teraz broń znajde?"
[20:43] Cien: "Ale zawsze mogą nas usłyszeć."
[20:43] Cien: "Ja posiadam 92FS."
[20:44] Mira Lisowska: "Skradanie to moja najlepsza strona. Masz."
Rzuca Żabie pałkę teleskopową.
[20:44] Cien: Oczywiście idzie za nimi cały czas.(edytowane)
[20:45] Żaba: łapie "uu, długi. Może przygotujemy pułapkę? ile nam zostało?"
[20:45] Mira Lisowska: "15 minut."
[20:45] Cien: "Jak zwykło życie - nikt mnie nie słucha."
[20:46] Mira Lisowska: "Słyszałam wszystko, wybacz. Po prostu tu nie ma miejsca na pomyłkę."
[20:46] Żaba: "Dobra bo tak możemy tylko całe dnie a mam lepsze zajęcie" Zaczynam iść w stronę grupy
[20:46] GM: Przechodząc krótki kawałek drogi, żywnie dyskutując przez cały czas, nie wzbudzacie właściwie podejrzeń. Równolegle, po drugiej stronie ulicy dostrzegacie trzy postacie, idące w tym samym kierunku. Nie ma wątpliwości, że to Wasi "klienci". Dwóch facetów i kobieta, z czego jeden facet niesie sportową, wypchaną torbę, drugi trzyma ręce w kieszeni i rozgląda się nerwowo, a kobieta żywnie prowadzi.
[20:47] Cien: "Już raz miałam misję sam na sam, unieszkodliwiłam dwie osoby".
[20:47] Mira Lisowska: "Ale to jest osiedle, nie możemy się strzelać. Czy któraś może odwrócić ich uwagę? Spytać o drogę czy coś, ja podkradnę się od tyłu."
[20:48] Cien: Zauważając osoby, szybko i ostrożnie chowam się za najbliższą osłonę, by pozostać niewykrytą.
[20:48] Żaba: "Szybko dziewczyny schowajmy się, mam idealny plan" szukając kryjówki
[20:48] Mira Lisowska: Wskakuje za róg najbliższego budynku. "Tracimy czas."
[20:48] GM: @Żaba Szukanie kryjówki to nie problem, wystarczy skorzystać. Sukces gwarantowany albo zwrot pieniędzy.(edytowane)
[20:49] Cien: "Zyskujemy skuteczność"
[20:49] Cien: Czy osoby już poszły/skręciły gdzieś?
[20:49] Mira Lisowska: "Dobra, powoli."
Zaczyna się powoli skradać w stronę gdzie ich widzieli.
[20:49] Mira Lisowska: .roll 1d5 +7
[20:49] BOTKość: You rolled … 12
[20:49] Żaba: chowam się za Mirą "Poczekaj mam ciekawy plan, zamiast teraz działać możemy poczekać aż skończą transakcję i zabrać im obiekt anomalny, przeciez nie musimy kasy brać"
[20:49] GM: Nie, cały czas idą niezbyt pewnie siebie, cały czas was nie zauważyli.
[20:50] Cien: Włazi za bliższą osłonę tej grupce, stąpając cicho.
[20:50] GM: @Mira Lisowska Skradasz się jak mysz pod miotłą, której nikt nie trzyma. Czyli skutecznie.
[20:51] Mira Lisowska: "Niech któraś ich zatrzyma, albo chociaż spowolni."
Niezauważenie dociera za ich plecy.
[20:51] Żaba: "Przepraszam! Zgubiłam się, co to za miejsce?"
[20:52] Cien: Odbezpiecza kaburę.
[20:52] GM: Wszystkie trzy osoby odwracają się, przy czym "torba" momentalnie robi krok w tył od Was i mocniej zaciska bagaż. Wyraźnie widać, że się poci. Drugi mężczyzna patrzy na was dość wystraszony, zaś kobieta podnosi brwi do góry, jakby w zaskoczeniu.
[20:53] GM: @Mira Lisowska atletyka
[20:53] Mira Lisowska: .roll 1d5 +2
[20:53] BOTKość: You rolled … 4
[20:53] Żaba: "No halo, wiecie co to za miejsce? Bo wracam z imprezy właśnie i chyba się zgubiłam"
[20:54] GM: "Czy Ty się za nami skradasz?" bardziej stwierdza, niż pyta kobieta @Mira Lisowska , zupełnie ignorując pytania Żaby. Niestety, Mira nie zdążyła wystarczająco szybko zmienić pozycji na niepodejrzliwą.
[20:55] Mira Lisowska: "Ja? Skąd? Po prostu mam chorą nogę i chodzę w taki sposób."
[20:55] Mira Lisowska: .roll 1d5 +6
[20:55] BOTKość: You rolled … 8
[20:55] Cien: Patrzy z uwagą na faceta z torbą, obserwuje jego ruchy i analizuje je psychologicznie, jednocześnie trzyma broń w kaburze za kolbę, gotowa wyjąć ją i strzelić
[20:56] GM: "To idź do lekarza" Odpowiada kobieta, zwracając swoją uwagę na pytającą Żabę.
[20:56] Żaba: "A co tam w tej torbie chowacie? Czyżby zwłoki?" śmiejąc się delikatnie
[20:56] GM: @Cien przypatrujesz się uważnie postaci, jednak nie do końca jesteś w stanie stwierdzić, co dokładnie tam trzyma w kieszeni. Coś na pewno.
[20:57] Mira Lisowska: "Tak, tak zrobię."
Rusza przed siebie, udając utykanie i zbliża się do gościa z rękami w kieszeniach.
[20:57] Cien: (Chodziło mi bardziej o przyszły plan działania postaci względem ruchów ciała)
[20:58] GM: "Nie Twój interes" Odpowiada. Widząc, co wy też widzicie, zdenerwowanie kieszonkowca i pośpiech torbacza, dodaje "spokojnie panowie, mamy ważniejsze sprawy" Z powrotem do was "Sorry, jesteśmy nietutejsi". Teraz to rzuca Wam się w oczy, egzotyczny akcent i kolor skóry, jakby azja bądź bliski wschód
[20:58] Żaba: zaczynam podchodzić do kobiety
[20:58] Mira Lisowska: Uderza z zaskoczenia faceta bez torby kolbą dobytego pistoletu.
[20:58] Mira Lisowska: .roll 1d10(edytowane)
[20:58] BOTKość: You rolled … 1(edytowane)
[20:58] GM: @Cien Twoja obserwacja sprawia, że lepiej przewidujesz ruchy trzech postaci i łatwiej Ci podjąć decyzję.
[20:58] GM: 10*
[20:59] Cien: Podejmuję decyzję o niewychylaniu się z kryjówki i dalszym obserwowaniu postaci.
[21:00] GM: Akcja dzieje się szybko. Twoja ręka ze śmignięciem mija głowę kobiety. W międzyczasie torbacz odsuwa się w szoku, kieszonkowiec wyjmuje spluwę z kieszeni i przymierza się do strzału, a kobieta, sięgając do nogawki robi to samo.
[21:00] Żaba: zaczynam biec w stronę kobiety by pomóc Mirze
[21:00] ZeroStrider: "Ja pierdolę, Cień, dawaj!"
Odbezpiecza broń i z odległości ledwie metra strzela do gościa bez torby.
[21:01] Mira Lisowska: .roll 1d10
[21:01] BOTKość: You rolled … 8
[21:01] Żaba: .roll 1d5 +4
[21:01] BOTKość: You rolled … 7
[21:01] GM: @Żaba ?
[21:01] Żaba: (Dziś o 21:00
zaczynam biec w stronę kobiety by pomóc Mirze)
[21:02] Cień: Niemal z nanosekundową precyzją wyciąga spluwę, odbezpiecza ją, wychyla się i strzela do kobiety wyciągającej coś z nogawki w nogę
[21:02] GM: Głośny huk wystrzału nie jest kontynuowany przez trzask kości, pocisk minimalnie śmiga obok głowy gościa. W międzyczasie ten strzela w Twoim kierunku (broń palna) @Mira Lisowska
[21:02] Mira Lisowska: .roll 1d10 +2(edytowane)
[21:02] BOTKość: You rolled … 8(edytowane)
[21:02] Cień: .roll 1d10 +4
[21:02] BOTKość: You rolled … 13
[21:02] GM: @Mira Lisowska 10*
[21:04] GM: Trafiając ją w rękę, udaje Ci się wymusić na niej strzał ostrzegawczy w niebo, zamiast strzał śmiertelny w Mirę. @Cień(edytowane)
[21:04] Cień: (hej a ja?)
[21:04] GM: @Mira Lisowska Pocisk od gościa szybuje gdzieś z boku, ze złowrogim świstem mijając Twoje płuca.
[21:05] Mira Lisowska: Podejmuje drugą próbę strzelenia facetowi w twarz, wykorzystując jego ogłuszenie.
[21:05] Mira Lisowska: .roll 1d10 +2
[21:05] BOTKość: You rolled … 9
[21:05] GM: @Żaba Jesteś w zasięgu walki. Kobieta i kieszonkowiec walczą aż miło, zaś torbacz stoi sparaliżowany, nie do końca wiedząc, gdzie uskoczyć.
[21:06] Cień: Kontynuuję swoją walkę, strzela w torbacza - stara się trafić w podbrzusze bądź krocze.
[21:06] Żaba: rzucam się na torbacza próbując go obezwładnić, wyciągając pałkę teleskopową
[21:06] GM: @Mira Lisowska Trafiasz gnoja w szczękę: do końca życia zje zupki, albo nic przy kolejnym takim trafieniu.
[21:06] Cień: .roll 1d10 +4
[21:06] BOTKość: You rolled … 13
[21:07] GM: @Cień Jak do kaczek, z tym że nie ma wrednego kundla śmiejącego się przy pudle. Pocisk w podbrzusze ścina torbacza z nóg, jednocześnie powodując krwawienie i wyciek gówna z przedziurawionego jelita.
[21:07] GM: @Mira Lisowska @Cień dajcie mi broń palną
[21:07] Cień: (Leży i śmierdzi)
[21:07] Mira Lisowska: .roll 1d5 +2
[21:07] BOTKość: You rolled … 6
[21:08] Cień: .roll 1d10 +4
[21:08] BOTKość: You rolled … 13
[21:08] Cień: (XD)
[21:08] GM: Ptiu, pocisk mija Cię tym razem z drugiej strony. Przy czym to mało optymistyczne, bo kończą się opcje @Mira Lisowska
[21:09] Żaba: przyglądam sie kto z grupy jest jeszcze w stanie walczyć
[21:09] GM: @Cień Jedyny dowód na to, że ktoś do Ciebie strzela, to wystrzał broni kobiety. Poza tym nic na to nie wskazuje, pocisk jakby rozmyślił się po wylocie z lufy. Nie wiesz, gdzie się podział. Pewnie poszedł na dziwki.
[21:09] Mira Lisowska: "Przypierdol tej babce Żaba, tylko ona jeszcze stoi!"
[21:10] Żaba: szykując pałkę rzucam się na kobiete
[21:10] GM: @Żaba O ile kobieta i kieszonkowiec jakoś stoją i strzelają aż miło, tak torbacz potrzebuje torby lekarskiej, zamiast sportowej. Kiepsko z biedaczkiem.
[21:10] Cień: Przed Żabą strzeliła w stronę kobiety, celując w krocze.
[21:10] Cień: .roll 1d10 +4
[21:10] BOTKość: You rolled … 12
[21:11] Cień: (w krocze by mieli lekarze co do roboty)
[21:11] GM: Po raz kolejny wsłuchujesz się w odgłos topionego metalu w ciele kobiety. Pocisk w podbrzusze najwyraźniej wiele nie zrobił, ale ma teraz śledzionę mniej.
[21:12] Mira Lisowska: Zmniejsza dystans do kieszonkowca i ryzykuje kolejny strzał, tym razem w dłoń z pistoletem.
[21:12] Cień: "łuf."
[21:12] Mira Lisowska: .roll 1d10 +2
[21:12] GM: @Żaba Roll 1d10 +2
[21:12] BOTKość: You rolled … 4
[21:12] Żaba: .roll 1d10 +2
[21:12] BOTKość: You rolled … 7
[21:12] GM: Kieszonkowiec oferował Ci pomocną dłoń, jednak nie dłoń trafioną. Najwyraźniej nie chce blizn "na chrystusa @Mira Lisowska
[21:13] Cień: Strzela do kieszonkowca w stronę obojczyka-pachy.
[21:13] Cień: .roll 1d10 +4
[21:13] BOTKość: You rolled … 8
[21:14] GM: @Żaba Pałka trafia po piszczelach, powodując ciche chrupnięcie, zachwianie się i jęk kobiety. Jak również jej wkurwienie.
[21:14] Cień: (demontaż spokoju 90%)
[21:14] GM: @Cień @Mira Lisowska dajcie mi broni palnej (Cień teraz tura wroga, biorę Twój roll na obronny)
[21:15] Cień: .roll 1d10 +4
[21:15] BOTKość: You rolled … 14
[21:15] Mira Lisowska: .roll 1d10 +2
[21:15] BOTKość: You rolled … 4
[21:15] GM: @Cień Gdyby nie to, że sama strzelasz, to nie byłoby żadnej strzelaniny. Pocisk fruwa niczym marzenia po studiach.
[21:15] Żaba: próbuję ogłuszyć kobietę trafiając w tył głowy
[21:16] Żaba: .roll 1d10 +2
[21:16] BOTKość: You rolled … 5
[21:16] Mira Lisowska: (teraz tura wroga)
[21:16] GM: @Mira Lisowska Czujesz piekący ból w udzie. Ból i jakby ulgę, jakby ktoś wyjął Ci z nogi drzazgę wielkości kości udowej. Do tego robi Ci się tam ciepło i mokro. Gdyby śmierdziało, to można by to pomylić z gównem (krwawisz)
[21:17] Cień: (tera tura moja?)
[21:17] GM: (Teraz Wasza tura, a torbowiec zaczął rzygać.)
[21:17] Cień: Strzela w kieszonkowca, celując trochę wyżej - w brzuch.
[21:17] Cień: .roll 1d10 +4
[21:17] BOTKość: You rolled … 14
[21:17] Cień: (lucky)
[21:18] GM: Trafiasz w łeb. Zgadujesz, że kieszonkowiec miał na imię Ed. Ponieważ Ed zszedł. Jeżeli wstanie to macie przejebane, gość bez połowy czaszki nie będzie zbyt zadowolony. @Cień
[21:18] Mira Lisowska: "Aua, kurwa!"
Teraz, w odróżnieniu od wcześniejszego kłamstwa, naprawdę utyka. Łapie kobietę za ramię dla stabilności i uderza ją w twarz kolbą pistoletu. A przynajmniej próbuje. Kilka razy.
[21:18] Mira Lisowska: .roll 1d10 +1
[21:18] BOTKość: You rolled … 6
[21:19] Cień: Wszyscy leżą i grzeją dupy w piekle?
[21:19] Żaba: "trzymaj się Cień" biegnę jej udzielić pomocy medycznej
[21:19] GM: Trafiasz, ponieważ kobieta i Ty macie damską solidarność i jesteście równo mocno ranne. Jak również solidarnie nie wyrządzasz jej krzywdy prawie w ogóle. @Mira Lisowska
[21:19] Mira Lisowska: (chuj, że ja oberwałem)
[21:19] GM: @Cień Kobieta żyje i torbacz rzyga.
[21:20] GM: @Żaba Opanowanie (1d5 +3)
[21:20] Cień: Strzela do kobiety, celuje w klatkę piersiową.
[21:20] Żaba: .roll 1d5 +3
[21:20] BOTKość: You rolled … 8
[21:20] Cień: .roll 1d10 +4
[21:20] BOTKość: You rolled … 14
[21:21] Cień: (co za szczęście)
[21:21] GM: Kobieta szykuje się do ucieczki, najwyraźniej mając w dupie wszystko.Niczym na filmach pocisk trafia ją w plecy, przebijając płuco. Ma teraz problem z oddychaniem. Głownie dlatego, że nie żyje @Cień
[21:22] GM: @Żaba Podchodząc do Miry oglądasz jej ranę. Wciągając powietrze przez zaciśnięte żeby udaje Ci się nie zwrócić kolacji wigilijnej.
[21:22] Cień: Przeładowała, ruszyła na szczątki Eda, Edda i Eddi.
[21:23] GM: @Mira Lisowska opanowanie (1d5 +4 )
[21:23] Mira Lisowska: .roll 1d5 +4
[21:23] BOTKość: You rolled … 5
[21:23] GM: @Żaba Biologia (1d5 +5 )
[21:23] Żaba: .roll 1d5 +5
[21:23] BOTKość: You rolled … 6
[21:23] Cień: "Ed Dead." Zabrała torbę torbaczowi.
[21:23] Mira Lisowska: "Jest… au… po czasie, musicie tam iść i to odebrać, o ile nadal tam są."
[21:24] GM: @Mira Lisowska zupełnie Ci się to nie podoba, oj zupełnie. Robi się zbyt lekko, zbyt przyjemnie. Za 20 lat będą koszmary.
[21:24] Żaba: "Cień zobacz co jest w torbie"
[21:24] GM: @Cień Torbacz skwitował to rzyganiem. Krwią. Bez pomocy nie przeżyje.
[21:24] Cień: Otworzyła torbę.
[21:25] Cień: Przeszukała wszystkie kieszenie.
[21:25] GM: @Żaba Rana jest o wiele gorsza, niż się spodziewałaś. O wiele gorsza. Musisz poświęcić więcej czasu i poważnie się skupić, jak chcesz ją połatać (powtórz rzut)
[21:25] Żaba: .roll 1d5 +5
[21:25] BOTKość: You rolled … 7
[21:26] GM: @Cień W środku znajduje się coś… białego. Jakby proszek do prania Wpierdol, czy może starta kreda. 1d5 + 1 chemii jak chcesz zobaczyć dokładnie, co to jest.
[21:26] Cień: .roll 1d5 +1
[21:26] BOTKość: You rolled … 3
[21:27] Cień: "Czy to coś białego to nasz cel?" Spoglądam na koleżanki.
[21:27] GM: @Żaba Pierdolę, nie robię. To powinno być Twoje motto. W obecnych warunkach i z obecnymi materiałami możesz jedynie bardzo prototypowo zakleić ranę, aby zbyt szybko się nie wykrwawiła. Problem jest taki, że to chyba tętnica. O ile krwotok jest w miarę przytrzymany, to jednak niezbyt Ci się to podoba.
[21:27] Mira Lisowska: "Nie, tamci drudzy mają to czego chcemy… i jest po czasie… au… bardzo po czasie."
[21:28] Cień: (brb idę się umyć)
[21:29] Żaba: staram się zatamować krwawienie paczką prezerwatyw
[21:29] GM: Krwawienie jest zatamowane. Nic więcej nie możesz zrobić.
[21:29] Mira Lisowska: "Żaba, co do chuja? Dzięki za pomoc, ale tak to mi tylko zaszkodzisz."
[21:30] Żaba: "Cichaj, prezerwatywa dobrze tamuje"
[21:31] GM: PAUZA
[21:43] Cień: (jj)
[21:43] GM: jedziemy?
[21:43] Cień: (ehe)
[21:43] Mira Lisowska: (Mhm)
[21:43] Żaba: (yep)
[21:44] GM: Przypomnienie: dwóch nie żyje, Mira jest w chuj ranna, ale stabilnie, macie torbę z nieznanym, białym proszkiem a torbacz wymaga pomocy. Jak również wystrzały z pewnością były słyszalne.
[21:44] Cień: "Czy my właśnie zajebałyśmy 3 osoby bez obiektu? Mówiłam kurwa, bez improwizowania!"
[21:44] Żaba: "Cień pilnuj czy nie idą, ja sprawdzę proszek i zajmę się torbaczem" udając się w strone torby
[21:45] Mira Lisowska: "Chyba… musicie iść we dwie. Powiecie, że straciłyście jedną osobę w walce z Fundacyjnymi. Jak myślicie?"
[21:45] GM: @Żaba chemia 1d5 +3 jak sprawdzasz proszek
[21:45] Żaba: .roll 1d5 +3
[21:45] BOTKość: You rolled … 7
[21:45] Cień: "Już mnie prawie stracili. Nigdy."
[21:45] Cień: Oddała torbę.
[21:46] Cień: Podchodzi do Miry, sprawdza sytuację.
[21:46] Mira Lisowska: "Żyję, żyję. Jeszcze."
[21:46] Cień: "Nie dam Ci umrzeć."
[21:46] GM: Patrząc na granulki i zanurzając w nich palce nie masz wątpliwości: to pieprzona kokaina. Dlaczego jest sypka, a nie w bloczku, jak również dlaczego tak dziwnie wygląda jest jednak zastanawiające. Pewnie jakaś dziwna, możliwie anomalna odmiana. Ale pieprzona kokaina. @Żaba(edytowane)
[21:47] Mira Lisowska: "Jakoś to będzie. Przecież nie dam się zabić jakimś narkomanom."
[21:47] Cień: "Tak sobie wmawiaj.'
[21:47] Żaba: "Dziewczyny to koka" udaje się udzielając pomocy medycznej torbaczowi
[21:47] Żaba: .roll 1d5 +5
[21:47] BOTKość: You rolled … 7
[21:47] Cień: "Taa. Koka."
[21:47] Mira Lisowska: Zabezpiecza broń. "Jesteśmy po czasie. Oni chyba chcieli tym zapłacić. Co robimy?"
[21:48] GM: Wreszcie możesz użyć kondonów, tamując wyciekające fekalia i krew z brzucha torbacza. A podobno dum dumy są zakazane… Fakt faktem pożyje, ale nie obędzie się bez fachowej operacji, jeśli ma pożyć dłużej.
[21:49] GM: (przypisek GM: pamiętajcie, że macie PDA gdzie możecie zgłosić zakładnika do transportu, ranną, posiłki i podobne pierdoły. Komunikacja jednostronna)
[21:49] Cień: "Pierdolę. Cała misja zjebana, w strzelaninie uratowałam was i zrobiłam wszystko w połowie, nie mamy obiektu i nas wypierdolą z roboty."(edytowane)
[21:50] Mira Lisowska: Uderza się w czoło. "Kretynka. Potrzebujemy to zgłosić. I to szybko."
[21:50] Cień: (palmtop?)
[21:50] Żaba: "Zaraz, przecież nie sprawdziliśmy czy tam jeszcze czekają" zgłaszając rannych do bazy
[21:51] Mira Lisowska: "Dlatego ruszcie tyłki i idźcie tam. Jebać tę kokainę, przyszłyśmy po obiekt. No idźcie!"(edytowane)
[21:51] Cień: "Po takim czasie bez kontaktu z nimi nie czekają. To półtorej godziny."
[21:52] Żaba: "jeśli jest dla nich to ważne to powinni jeszcze być, chodź za mną" ruszam w kierunku miejsca spotkania
[21:52] Cień: "Nie wierzę w to. " Ostatecznie rusza za nią.
[21:52] Mira Lisowska: "Ja tu zostanę… au, kurwa. Nie żebym mogła gdzieś iść."
[21:53] GM: Zostawiając Mirę, idziecie na miejsce spotkania. To w sumie 2 minuty drogi @Cień @Żaba
Co robiła Mira za ten czas?
[21:54] Cień: Tup tup tup. Po dotarciu na wyznaczone miejsce rozglądamy się po okolicy, w poszukiwaniu kupca lub kupców i ew. osłon.
[21:55] GM: Kupcy są dwaj, jeden chleje drugi chlał. To nie do końca metafora, Krytpografowie rzeczywiście siedzą na wyznaczonej ławce i sączą piwo. Jest ich dwóch i zastanawiacie się, kto dał im dowody aby kupili piwo.
[21:56] Żaba: podchodzę do nich pytając "to wy macie nasz obiekt?"
[21:56] Cień: Obserwuję ich dokładnie, chowam się cicho za najbliższą osłonę.
[21:57] GM: Podnoszą na Ciebie głowy. "A Wy macie nasz miotacz dupy?"
[21:57] Cień: (kurde)
[21:58] Cień: (net mi szwankuje)
[21:58] GM: @Cień daj mi skradanie 1d5 +3
[21:58] Żaba: "pewnie mamy wasz towar, ale najpierw pokaż obiekt a przyniosę waszą zapłatę"
[21:58] Cień: .roll 1d5 +3
[21:58] BOTKość: You rolled … 5
[21:59] GM: @Cień Jesteś ukryta jak internetowe uczucia miłości pewnego admina pewnej witryny.
[21:59] Cień: (ciebie)(edytowane)
[22:00] GM: "Jak na takich spóźnialskich to masz język, mała. Ale spoko, jak pisałem na fejsie nam się nie spieszy" mówiąc to, wyciąga bransoletkę z kieszeni.
[22:00] GM: Bransoletka jest srebrna, ale posiada na środku obręczy piękny, zielony kryształ. Czujesz stłumioną potrzebę założenia jej.
[22:01] Cień: Mam broń w ręce, cały czas obserwuję ich każdy ruch i przekładam go na psychologię.
[22:01] Żaba: "No przepraszam ale kobiece sprawy, zaraz się pojawię" udaję się po torbe
[22:01] GM: (a kto ma torbe? :P)
[22:01] Cień: (została)
[22:01] GM: (o.O)
[22:01] Cień: (ja nie brałam)
[22:02] Żaba: (sprawdzam torbe, nie zabieram :P)
[22:02] GM: "Nie spiesz się, mamy jeszcze po trzy piwka"
[22:02] Cień: (zostawiona jest jak internetowe uczucia pewnej użytkowniczki pewnej witryny)
[22:03] Żaba: jestem przy torbie, łapię ją i udaję się do nich
[22:03] Cień: Cały czas obserwuję Kryptografów.
[22:04] GM: Kryptografowie sączą piwo (kurwa pojebałem ich nazwy, prawda? :P)
[22:04] Cień: (chyba)
[22:04] Żaba: "proszę wasz towar, a teraz poproszę bransolekte"
[22:04] Cień: (ta)
[22:07] GM: Biorą torbę i sprawdzają jej zawartość. Co ciekawe robią to bez ekspresji ani podejrzeń. Jeden z nich ogląda towar, drugi zaś podaje Ci bransoletkę. Ma piękny kryształ i zdaje się pasować do Twojej dłoni, podkreślając ich smukłość.
[22:08] GM: "Przyjemnie się z panią nie robi interesów, odpiszę na fejsie jak było xD" zastanawiasz się, jak mocno trzeba być sprutym anomalnie, aby mówić iks de.
[22:08] Cień: "To moja szansa." Wychyliła się, wybrała dogodną pozycję strzelecką i strzeliła w dalszego Kryptografa.
[22:08] Żaba: "dziękuje i nawzajem" przypominając sobie pewną osobe, udaje się Miry wołając po kryjomu Cień
[22:09] Cień: .roll 1d10 +4
[22:09] BOTKość: You rolled … 8
[22:09] Cień: (no bez strzelaniny to dupa gra)
[22:10] GM: Trafiasz kryptografa w łep, i to przez puszkę z piwem. Robi efektywnego fikołka przez ławkę i trzymając się za baszkę próbuje zrozumieć, jakby to określił, wu te ef. Drugi podrywa się z siedzenia z głośnym "co jest kurwa"
[22:11] GM: (macie element zaskoczenia)
[22:11] Cień: Celuję w drugiego z niemal nanosekundową precyzją i strzelam mu w podbrzusze.
[22:12] Cień: .roll 1d10 +4
[22:12] BOTKość: You rolled … 7
[22:13] GM: Goście muszą mieć Cię chyba oznaczeni jako czaszkę zamiast levela. Trafienie ściana gościa z nóg, co powoduje w Tobie uczucie dumy: tylu mężczyzn przed Tobą pada. Fakt faktem nie stanowi już zagrożenia, podobnie jak drugi.
[22:13] Cień: Dzwonię po posiłki.
[22:14] GM: (rozumiem że zgłaszasz zakładników?)
[22:14] Cień: (jasna ciasna moja bagina)
[22:14] Żaba: ruszam w strone miejsca gdzie zostawiliśmy Mire
[22:14] GM: Zgłaszasz informacje do bazy, co potwierdza radosne ui ui ui ui ui ui.
[22:14] GM: Chwila, ui ui ui ui ui ui nie pochodzi z PDA.
[22:15] GM: Tylko z jadących tu bagiet!
(Powrót Miry do grupy)
[22:15] GM: Dostrzegacie się nawzajem z dystansu @Żaba @Mira Lisowska
[22:15] Cień: Zabezpieczam broń, chowam do kabury, zabezpieczam kaburę i patrzę na bagiety.
[22:15] Mira Lisowska: "Tych też zatłukłyście? Spieprzamy stąd, szybko!"
[22:16] GM: Bagiety będą tu za jakieś 15 minut czasu rzeczywistego, do tego potrzebujecie planu, szybko.
[22:16] Żaba: "Co? Dlaczego? Mamy wszystko"
[22:16] Mira Lisowska: "Gliniarze. I to niedaleko. Ruchy, pomóżcie mi, gdzie miałyśmy dotrzeć?"
[22:16] Cień: Zaczęłam biegnąć w stronę Miry i Żaby.
[22:16] GM: "alekha petro non hidas" słyszycie cichym głosem.
[22:17] Mira Lisowska: "Hę?"
[22:17] Żaba: "Kto to?"
[22:17] GM: (gliniarze będą w rejonie o 22:30)
[22:18] Cień: "Co jest?" Zdyszana patrzę na koleżanki.
[22:18] GM: "alekha petro non hidas ezor gotera"
[22:18] Mira Lisowska: "Skąd to dochodzi?" Rozgląda się gwałtownie.
[22:19] Cień: Instynktownie rozglądam się na prawo i lewo, odbezpieczam kaburę.
[22:19] GM: Poza wami nie ma nikogo. Nie licząc zwijającego się z bólu i nieprzytomnego kryptografa.
[22:19] Mira Lisowska: "A ten obiekt? Co to jest? Może to z tego?"
[22:19] Żaba: przyglądam się bransoletce która mamy
[22:19] Cień: "Hmm."
[22:20] GM: Bransoletka jest jeszcze wspanialsza, niż ostatnio. Kamień wygląda jeszcze cudowniej.
[22:20] GM: Mało tego, dodaje on charyzmy +2 i podnosi wszystkie skille o 1 przy założeniu.
[22:20] Cień: "Bagiety."
[22:20] Mira Lisowska: "Nawet nie próbujcie tego zakładać. Dobra, ruchy, nie ma sensu tu stać."
[22:21] Mira Lisowska: Jako, że na asystę będzie czekać jeszcze miesiąc, rusza sama w odwrotnym kierunku niż ten, z którego jadą bagiety.
[22:21] GM: "alekha petro non hidas ezora gotera czary mary" znów ten cichy głos.
[22:21] Cień: Wzywa wóz Fundacji na ulicę dalej.
[22:21] GM: Dajcie mi wszyscy opanowanie.
[22:21] Mira Lisowska: .roll 1d5 +4
[22:21] BOTKość: You rolled … 9
[22:21] Żaba: "bierz ktoś ode mnie tą bransolete" ruszam za Mirą i jej pomagam
[22:21] Żaba: .roll 1d5 +3
[22:21] BOTKość: You rolled … 8
[22:22] Cień: .roll 1d5 +4
[22:22] BOTKość: You rolled … 9
[22:22] GM: Strumień kurewsko jasnego światła wydobywa się z ust zwijającego się z bólu kryptografa. Momentalnie zakrywacie oczy, chroniąc się od oślepiającym blaskiem.
[22:22] Cień: Zabiera bransoletę, zabezpiecza kaburę i wzywa wóz Fundacji na przecznicę stąd. Biegnie do wyznaczonego miejsca i czeka.
[22:23] Mira Lisowska: "Co tu się odpierdala?!"
[22:23] GM: Jakby tego było mało, dobywa się z tego miejsca (nie wiedzie tego, ale czujecie to) kurewsko jasny dźwięk, coś jak azerath metron zinthos, ale wypowiedziane na jednym wdechu i w jednej sekundzie. Technologia jak z jutuba.
[22:23] GM: Kiedy oba efekty przemijają ze zdumieniem dostrzegacie, że nic się nie zmieniło.
[22:23] Żaba: "mam bardzo głupi pomysł, może wrzućmy tam bransolete?"
[22:24] Mira Lisowska: "Pomysł dwa na dziesięć, spierdalamy."
[22:24] GM: Jeden nadal zwija się z bólu, drugi jest nieprzytomny, bagiety wyją kilka przecznic stąd a sygnał alarmowy do Fundacji bzyczy aż miło, rozpaczliwie wołając pomocy.
[22:24] Żaba: "masz rację Mira, ruszajmy"
[22:24] Cień: Uciekła przecznicę w przeciwnym kierunku do nich, czeka na wóz Fundacji. Ma ze sobą bransoletę
[22:25] Mira Lisowska: Idzie, wspierana przez Żabę, w kierunku w którym poszła Cień.
[22:25] GM: (worek ktoś ma?)
[22:25] Cień: (Nie)
[22:25] Mira Lisowska: (mam tylko butelkę z pojemników)
[22:25] Żaba: (nope)
[22:25] GM: Dochodzicie na miejsce spotkania z wozem Fundacji. Tak myślicie, ponieważ wozu póki co ani widu.
[22:26] GM: Z tego co słyszycie bagiety będą tu za 4 minuty czasu rzeczywistego.
[22:26] GM: Za chuja nie rozumiecie, co to ten czas rzeczywisty.
[22:26] Mira Lisowska: "Czy w tym kraju wszystko się musi spóźniać? PKP, pogotowie, Fundacja?"
[22:26] Cień: Chowam się za osłonę, czekam na wóz Fundacji.
[22:27] Żaba: "Żyjemy w polsce Mira"
[22:27] GM: Drogi są puste, tak zza jednego, jak i zza drugiego winkla nic nie widać.
[22:27] GM: Ani policji, ani Fundacji, ani kryptografów ani nawet taxi. Chyba lepszym wyborem był uber.
[22:27] Mira Lisowska: "No szybko… chcę mieć nogę do końca życia. Idziemy stąd na piechotę?"
[22:28] Żaba: "a masz pojęcie w którym kierunku?"
[22:28] GM: IU IU IU IU IU IU IU bagiety będą tu lada chwila
[22:28] Cień: "Nie! Policja przeszuka teren nawet w promieniu miliarda lat świetlnych!"
[22:28] GM: Właściwie w każdej chwili, wyją tak głośno że nie umiecie określić, gdzie są.
[22:28] Cień: Jakieś informacje o wozie Fundacji?
[22:29] Mira Lisowska: "Nie mamy wyboru, chyba, że masz lepszy pomysł."
[22:29] GM: Słyszycie stukot kół po asfalcie.
[22:29] Cień: "Tak. Czekać."
[22:29] GM: Nie macie pojęcia, co to może być, nie widać tego zza bloku.
[22:29] GM: Z piskiem opon zatrzymuje się obok was wóz Sopockich Centymetrowych Parówek, otwierając natychmiastowo tylne drzwi.
[22:29] Mira Lisowska: (Pierogów)
[22:30] Mira Lisowska: "Szybko, do środka!"
[22:30] GM: Dwóch gości w czerni pomaga Ci wejść @Mira Lisowska
[22:30] Żaba: "wchodzę do środka"
[22:30] Cień: Wchodzi niezauważalnie.
[22:30] Mira Lisowska: Siada w środku, ignorując kurewski ból. Ale mimo to, czuje ulgę.
[22:31] GM: Wchodząc bardzo zauważalnie słyszysz, jak za Tobą zamykają się drzwi, a wóz startuje z piskiem opon.
[22:31] GM: Prawie się poprzewracaliście, i to nie na siedzenia
[22:31] Cień: (mission komplit)
[22:32] GM: "wybaczcie kierowcy, Piorun zawsze jeździ jak wariat" mówi jeden z facetów w czerni. Nadawałby się do tej roli, nawet nosi okulary przeciwsłoneczne w nocy.
[22:32] GM: "Fakt faktem mamy to ogarnięte, osobistości przejmiemy jutro. Macie towar?" Pyta ten drugi.
[22:32] Mira Lisowska: "Spoko. Ale byłabym wdzięczna gdybym trafiła teraz do szpitala, bo na kolejnej misji bez tego mogę się turlać zamiast chodzić."
[22:32] Cień: "To najlepszy kierowca w Fundacji! Jak jedzie to nikt go nie dorwie!"
[22:33] GM: Albo nie widzą albo są przyzwyczajeni do widoku seksownej kobiety z krwią na nogach @Mira Lisowska
[22:33] Mira Lisowska: "Mamy towar. I MAM ROZJEBANĄ NOGĘ, SZYBCIEJ."
[22:33] Cień: "Co tak się determinujesz?"
[22:33] GM: "kurwa" odpowiada kierowca. Miało to brzimeć "no kurwa oczywiście, masz rację piękna" ale kierowca jest zbyt coll na tak długie wyrazy.
[22:34] Mira Lisowska: "Ej, Cień. Daj mi tę spluwę, to ci pokażę czemu." Czarny humor nigdy nie był jej mocną stroną.
[22:34] Cień: "Ja zajebałam 5 i jeszcze to trochę trawię."
[22:34] Żaba: "brawo Cień, musisz tak strzelać jak popadnie co?"
[22:34] Cień: "Nigdy. "
[22:34] GM: Z radia zaczyna dobiegać muzyka: https://www.youtube.com/watch?v=-QNlebUDb8U
UH-1 "Huey" Helicopter in Vietnam - Rolling Stones "Gimme Shelter" HD
[22:34] Cień: "Lubię strzelać."
[22:34] GM: Widok nocnego miasta zapach Waszej krwi i potu miesza się z tym dziwnym, specyficznym zapachem.
[22:34] GM: Coś jakby, jakby zapach
[22:34] GM: Sukcesu.
[22:35] Żaba: "chętnie możemy we dwie postrzelać w sypialni Cień"
[22:35] Mira Lisowska: "Fuj."
[22:35] GM: Misja zakończona powodzeniem, brawo drużyna!
[22:35] Cień: "Mogę Ci włożyć nawet, Żaba. Koledzy pewno by się skusili." Zaśmiała się.

Poboczne przygody Miry:
[21:53] wanna-amigo: @Mira Lisowska Patrzysz za oddalającymi się kompankami.
[21:53] Mira Lisowska: Bierze głębszy wdech i próbuje się przeczołgać w kierunku jakiejś osłony by nie być kojarzoną z trupami.
[21:53] Mira Lisowska: .roll 1d5 +7
[21:53] BOTKość: You rolled … 10
[21:54] wanna-amigo: Nie jest aż tak źle, jakoś kuśtykać możesz, nie musi to być czołganie. Ale za osłoną chowasz się skutecznie w klatce pewnego bloku. Czujesz, jak jest cicho w okolicy.
[21:56] Mira Lisowska: Czeka aż ból chociaż trochę się zmniejszy, siedząc w klatce. "To po prostu moje szczęście."
Wyjmuje bandaże celem choćby prowizorycznego ulepszenia opatrunku.
[21:56] Mira Lisowska: .roll 1d5 +3
[21:56] BOTKość: You rolled … 4
[21:57] wanna-amigo: Ulepszenie opatrunku na niewiele się zda, ponieważ Żaba po prostu zatamowała krew do całej nogi. Pamiętaj jedynie za godzinę poluzować na chwilę wiązanie, aby uniknąć martwicy. Poza tym bandaże to czysta estetyka, ale dziwnie satysfakcjonująca.
[21:57] Mira Lisowska: Chowa bandaże i wyjmuje butelkę wody, upija z niej łyk i czeka na powrót towarzyszek.
[21:58] wanna-amigo: Woda jest mokra, podobnie jak nogawka spodni. Na szczęście woda jest zimna, a krew ciepła, nie na odwrót.
[21:59] Mira Lisowska: Oddycha głęboko i myśli o wszystkim, tylko nie obecnej sytuacji, żeby nie stracić głowy.
(skup się na tamtej sesji, Mira sobie posiedzi)
[22:01] wanna-amigo: Jest cisza, i spokój.
[22:04] Mira Lisowska: Widzi z daleka jak Żaba zabiera torbę i… idzie sobie. "Też was kurwa kocham."
[22:04] wanna-amigo: Wychylając się i obserwując z nieukrywaną złością, zdaje Ci się że słyszysz jakiś odgłos, z daleka.
[22:05] Mira Lisowska: "Hm?" Nasłuchuje.
[22:05] Mira Lisowska: (roll Spostrzegawczość?)
[22:05] wanna-amigo: Odgłos… jakby znajomy, ale jeszcze zbyt daleko, aby do końca go rozpoznać. Jakbyś doskonale wiedziała, co to jest, ale nie wiesz do końca, ską.
[22:05] wanna-amigo: Wiedza
[22:05] Mira Lisowska: .roll 1d5 +3
[22:05] BOTKość: You rolled … 4
[22:05] wanna-amigo: Nie możesz sobie przypomnieć, czy to z szoku czy to ze zdenerwowania.
[22:06] wanna-amigo: Ale zdaje się zbliżać.
[22:06] Mira Lisowska: "Odpowiedzieli na PDA? Fundacja? Wróg?"
Ostrożnie wstaje i wychyla się.
[22:07] Mira Lisowska: Próbuje uspokoić nerwy.
[22:07] Mira Lisowska: .roll 1d5 +4
[22:07] BOTKość: You rolled … 9
[22:08] wanna-amigo: Kilka głębokich wdechów, skupienie się na obdartej ścianie i kojące głosy iu iu iu iu w oddali skutecznie pomagają Ci się uspokoić.
[22:08] wanna-amigo: Chwila, iu iu iu iu?
[22:09] Mira Lisowska: "O ja pierdolę, policja."
[22:09] wanna-amigo: Bagiety jadą, to fakt. Szacujesz, że będą tu nie później niż za 15 minut. A trupy raczej nie wybiorą się stąd do tego czasu.
[22:10] Mira Lisowska: "Nie ma szans, żebym zdążyła ich stąd zabrać. Znajdą ich w pobliżu."
Kuśtykając, wychodzi i idzie w stronę towarzyszek by razem nawiać.
[22:12] wanna-amigo: Zaciskasz zęby i starasz się ze wszystkich sił jakoś wytrzymać ból, idąc tanecznym krokiem w rytm policyjnych syren. To prawie zabawne, gdyby nie stan przedzawałowy.
[22:12] Mira Lisowska: "Obyście… kurwa… były… niedaleko…"
Trzyma się wszystkiego po drodze, byle tylko odciążyć zranioną nogę.
Powrót do grupy

O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License