14-05-2017

Sesja Piąta

Kryptonim: Kurwa z jeziora
Data:14-05-2017
Czas trwania: 1:40
Soundtrack: Nieznany
GM: wanna-amigo
Gracze: Arcydziegel, Skorek

[19:26] GM: Znajdujecie się w… właściwie nigdzie. Obrzeża Warszawy to najbliższe oznaczenie, które mogłoby komuś coś powiedzieć, jednak dla Was najlepszym określeniem będzie "teren misji". Zostaliście wysłani przez dowództwo w celu sprawdzenia pogłosek o domniemanej anomalnej działalności, specyficznie rzecz biorąc nad pobliskim jeziorem.
[19:28] GM: Dookoła lekki, brzozowy las, jezioro odznacza się spokojną taflą wody, zaś w okolicy nie ma żywego (i raczej martwego też nie) ducha. To co wiecie, to teoretyczna "wodna nimfa" czy podobna klasa anomalii. Waszym zadaniem jest to zweryfikować.
[19:29] Sigi: Ruszam w stronę jeziora pomiędzy drzewami
[19:29] skorek: zaczynam się rozglądać
[19:30] GM: @skorek nie dostrzegasz nic nadzwyczajnego, brak wędkarzy, łódek, jedynie świrgot ptaków i zbyt mocne słońce.
[19:31] GM: @Sigi po podeszwach butów czujesz, że jezioro prawdopodobnie często zmienia swoją powierzchnię: teren już jest podmokły, mimo okolicznych drzew.
[19:31] skorek: ruszam za Sigi
[19:31] GM: Zauważasz to samo co Sigi: jesteście około 3 metrów od granicy jeziora, ale wasze stopy już wgłębiają się w runo.
[19:32] Sigi: Wyjmuje patyk i sprawdzam grunt przed sobą
[19:33] GM: Patyk wchodzi w grunt z jedynie lekkim oporem. Bez czyszczenia butów się nie obejdzie, ale bez czyszczenia nogawek może już tak.
[19:33] Sigi: Ostrożnie podchodze do jeziora
[19:33] skorek: zatrzymuje się i sprawdzam warunki do odpalenia drona
[19:33] GM: Ziemia pod stopami nieprzyzwoicie plumka, co niejednego nastolatka doprowadziłoby do uśmiechu. Mimo to nie dzieję się nic nadzwyczajnego.
[19:34] GM: @skorek Jedynie gałęzie mogą tu stanowić problem: sama pogoda jest idealna, bezwietrznie i spokojnie.
[19:34] skorek: ryzykuje i ostrożnie sprawdzam teren
[19:34] Sigi: Czekam aż skorek przebada teren dronem
[19:35] GM: Rzut spostrzegawczość @skorek .roll 1d10 + 2(edytowane)
[19:35] skorek: .roll 1d10 +5
[19:35] BOTKość: You rolled … 12
[19:36] GM: Przelatując nad jeziorem widzisz… jakby wir wodny, taki znany z telewizji fantastycznej, nieracjonalnie istniejący na środku wody. Mimo to poziom jeziora zdaje się nie zmniejszać, jak i nie widać spodziewanej jego działalności na tafli wody.
[19:37] GM: Oddalony jest on od was o około 10 metrów, przysłowiowy rzut beretem. Z trudnością można go dojrzeć gołym okiem, o ile wie się, że tam jest.
[19:38] Sigi: Staram się dorzucić tam kamieniem, by sprawdzić czy nje jest iluzją
[19:38] skorek: "Sigi spróbujmy zawołać albo rzućmy czymś" odkładając drona
[19:38] GM: @Sigi atletyka .roll 1d5(edytowane)
[19:39] Sigi: .roll 1d5
[19:39] BOTKość: You rolled … 4
[19:39] GM: Kamień ląduje w wirze, i nie bez zdziwienia nie słyszycie żadnego plusku ani odgłosu, który by to oznaczał. Przeciwnie, brak odgłosu utwierdza was, że Sigi trafił.
[19:40] GM: Spostrzegawczość @Sigi i @skorek
[19:40] skorek: .roll 1d10 +5
[19:40] BOTKość: You rolled … 12
[19:40] Sigi: .roll 1d10 +5
[19:40] BOTKość: You rolled … 6
[19:41] GM: @skorek zauważasz, że kilka metrów obok was woda zdaje się poruszać, jakby pod jej taflą znajdowała się jakaś ryba… gruba. @Sigi nie widzisz tego.
[19:42] Sigi: "Skorek widzisz coś" krzyczy sigi
[19:42] skorek: "coś pływa chyba ryba ale nie jestem pewien, jest duża" odpowiadam
[19:42] GM: Fale stają się większe.
[19:43] skorek: szukam pewniejszego gruntu do stania
[19:43] Sigi: Odsuwam się od brzegu
[19:43] GM: Musiałbyś przejść około 4 metrów do tyłu.
[19:43] skorek: odsuwam się do tyłu
[19:43] GM: @Sigi wyraźnie widzisz te fale, teraz wyglądają bardziej jak podwodny maraton mamutów.
[19:44] Sigi: Ostrożnie podchodze ponownie do brzegu
[19:45] GM: @Sigi opanowanie 1d5 @skorek opanowanie 1d5 + 2
[19:45] Sigi: .roll 1d5
[19:45] BOTKość: You rolled … 1
[19:45] skorek: .roll 1d5 +3
[19:45] BOTKość: You rolled … 6
[19:46] GM: Fale ustępują wyłaniającemu się spod nich… dzikowi. Z głośnym krzykiem wypada z wody, agresywnie skręcając tuż obok @Sigi , ignorując @skorek i biegnąć do lasu. @Sigi -1 PU, czujesz przyspieszone bicie serca, i nie wiesz czy cicho nie krzyknąłeś.
[19:47] GM: Fale, tym razem w innym miejscu, znów ponownie się pojawiają.
[19:47] Sigi: Odsuwam się do skorka
[19:47] skorek: udaje się w kierunku fal
[19:48] GM: (dziwne że ze sobą nie rozmawiacie- wanna)
[19:48] GM: Fale na powrót stają się silniejsze, tak w nowym, jak i starym miejscu. I chyba pojawiają się w trzecim.
[19:49] Sigi: Podnosi kamień i rzuca w fale
[19:49] GM: Atletyka
[19:49] Sigi: .roll 1d5
[19:49] BOTKość: You rolled … 1
[19:50] GM: Rzucając kamień… puściłeś 4, bardzo ładne notabene, kaczki. Ale sam kamień w żaden sposób nie zadziałał na fale.
[19:50] skorek: oddalam się na bezpieczną odległość "Sigi co sądzisz o tym?"
[19:51] Sigi: "Poczekajmt aż się uspokoi"
[19:51] Sigi: "Potem podejdźmy i to zbadajmy"(edytowane)
[19:51] GM: Fale znowu przypominają maraton mamutów, chociaż raczej powinno to być nazwane podwodnym maratonem dzików, gdyż kolejny wyskakuje spod tafli wody, tym razem jednak wrogo się rozglądając.
[19:52] GM: Najwyraźniej nie podoba mu się wasza obecność, ale nie wie do końca, co z tym faktem zrobić.
[19:52] Sigi: "Skorek! Chodżmy stąd" krzyczy odchodząc
[19:52] skorek: powoli się oddalam od niego siegając powoli po pałkę teleskopową "Idziemy, ale powoli"
[19:53] Sigi: Asekuracyjnje wyjmuje glocka
[19:53] GM: Odchodząc powoli od jeziora 2 kolejne dziki zdążyły wyjść z jeziora- jeden poleciał hen daleko w las, a drug przyłączył się do pierwszego, powoli (waszym tempem) idąc w waszym kierunku. Chyba was "lubią""
[19:54] skorek: zatrzymuję się i sprawdzam czy mam swój posiłek
[19:54] Sigi: Odchodze coraz dalej w las "Skorek! w końcu sobie pójdą. Lepiej załóżmy ob9z. Ściemnia się"
[19:54] GM: @skorek masz
[19:55] skorek: "Daj coś sprawdzić Sigi" zdejmuje opakowanie i rzucam w stronę dzików
[19:55] GM: @Sigi nie ściemnia się, jest środek dnia :P
[19:55] Sigi: (@GM zepsułeś :p)
[19:56] GM: Niestety, nie trafiłeś w żadnego dzika. Niestety, ponieważ wtedy mogłoby to mieć jakiś rezultat: dziki idą nadal w zaparte jak na jakimś marszu niepodległości.
[19:56] GM: Sporadycznie parskają, jeżą sierść i jakby idą pewniej. Za nimi widzicie już małą brygadę kolejnych dzików, ciąglę "spawnujących" się z jeziora jak marines z baracków.
[19:57] Sigi: "Cofajmy się. To nie ma sensu. Im dłużej tu jesteśmy, tym ich jest więcej"
[19:58] skorek: "Masz rację, powinniśmy się wynosić i wezwać wsparcie" wyciągając pistolet
[19:58] Sigi: Wysyła komunikat o przybycie pojazdu który zabierze nas tymczasowo z terenu misji
[19:59] GM: KWIIIK KWIIIK KWIIIIIIIIIIIK, czyli dzikowa odmiana "ale masz wpierdol" odzywa się, kiedy dwa pierwsze dziki szarżują na Was, śmiesznie machając swoimi małymi nóżkami, które ledwo co unoszą pysk z uciskiem nawet półtorej tony.
[20:00] Sigi: Staram się uskoczyć im z drogi po czym strzelam do jednego dzika
[20:00] GM: Jedna akcja i roll
[20:00] Sigi: (??)
[20:00] GM: (uskakujesz czy strzelasz, następnie zrób rolla)
[20:01] Sigi: strzelam
[20:01] Sigi: .roll 1d5
[20:01] BOTKość: You rolled … 2
[20:01] skorek: odskakuję w bok
[20:01] skorek: .roll 1d5 +4
[20:01] BOTKość: You rolled … 6
[20:01] GM: @Sigi patatajanie jednego z dzików chwilowo ustaje po oberwaniu w cielsko, ale jeden pocisk to najwyraźniej za mało na to szynkę.
[20:02] Sigi: (Dlaczego skorek za każdym razem dodaje sobie punkty? :P)
[20:02] Sigi: Odskakuje
[20:02] GM: @skorek Twój unik przynosi chwilowy efekt: dzik bez problemu skręca i ponownie leci w twoim kierunku
[20:02] GM: (ma modyfikatory z cech :P ja Tobie w pamięci dodaję)
[20:03] Sigi: (:v)
[20:03] skorek: przycelowuje i oddaje strzał
[20:03] skorek: .roll 1d5 +3
[20:03] BOTKość: You rolled … 5
[20:04] GM: Pocisk trafia, ale najwyraźniej w tłuszcz, ponieważ bestia nawet się nie wzruszyła. Obaj atletyka ( @Sigi -1 @skorek +1)
[20:04] Sigi: .roll 1d5 -1
[20:04] BOTKość: You rolled … 2
[20:04] skorek: (jak teraz rzucić 1d5 +1 czy 1d5 +5?)
[20:05] GM: (+1 dodajesz modyfikator, nie całą wartość)
[20:05] skorek: .roll 1d5 +1
[20:05] GM: Twarda czaszka niedoszłego baleronu wbija się w twoją nogę, ale na szczęście z boku- poza upadkiem i walką w stójce nie dzieje Ci się nic poważnego (-1 pż) @Sigi
[20:05] BOTKość: You rolled … 2
[20:06] GM: Auć, próbując w ostatniej chwili odskoczyć bestia skręca, lekko podskakując i wbijając Ci się cielskiem w biodro. Poczujesz to za 20 lat, ale teraz masz -1 pż @skorek
[20:07] GM: Obaj macie krótką chwilę na reakcję, tym bardziej że do komando dzików biegną posiłki w postaci około 14 dzików!
[20:07] skorek: oddaję 3 strzały
[20:07] Sigi: Wstaje i zaczynam wspinać się na drzewo
[20:07] skorek: .roll 1d5 +3
[20:07] BOTKość: You rolled … 6
[20:07] GM: (w?)
[20:08] skorek: (w dzika który mnie uderzył)
[20:08] GM: @Sigi walka wręcz, jesteś w stójce z dzikiem.
[20:08] Sigi: .roll 1d5
[20:08] BOTKość: You rolled … 4
[20:09] GM: @skorek 2 pociski trafiają, co najwyraźniej wystarczy. Trzęsące się łapy pokazują, że zostało już tylko 13 dzików.
[20:10] GM: @Sigi Nie wiesz, czy prawy sierpowy w skroń (?) dzika jest zgodny z zasadami, ale na pewno nie z prawem i traktowaniem zwierząt, ale z pewnością jest zgodny z Twoim przetrwaniem: bestia odlatuje 20 centymetrów na bok, co pozwala Ci wstać i poczuć piekący ból na kostkach.
[20:10] skorek: zaczynam się rozglądać w poszukiwaniu bezpieczniejszego miejsca
[20:10] Sigi: Kopie dzika w twarz kolanem
[20:11] GM: Brzozy mają to do siebie, że trudno się na nie wspiąć. Poza nimi i jeziorem- bazą wypadową dzików, nie widzisz nic. @skorek
[20:11] Sigi: .roll 1d5
[20:11] BOTKość: You rolled … 1
[20:12] GM: Kopiesz dzika, trafiając go w kieł. O ile może się wydawać, że to dobry traf, to jednak jest on twardszy od tytanu, i nie odnosisz żadnego skutku tym ciosem
[20:12] skorek: podbiegam do Sigi z pomocą
[20:12] GM: Za chwilę reszta brygady dzików dołączy do akcji! I co w sumie nie powinno dziwić, z jeziora wyskakują kolejne.
[20:12] GM: (wreszcie współpraca :P)
[20:13] Sigi: Zaczynam biec w strone skorka wyciągający pistolet
[20:13] skorek: "choć musimy uciekać" chwytając go
[20:13] Sigi: Biegne razem ze skorkiem, uciekając od dzik9w
[20:15] GM: Nie czując nic poza strachem i adrenaliną, nie możecie się odgonić od myśli, że przecież dziki są szybsze od ludzi. Na szczęście teren podmokły się skończył, i wasze jedyne zmartwienie to wystające konary drzew i tajemnicze dziury w trawie. Ah, no i komando dziki.
[20:16] Sigi: Biegnąc wyjmuje krótkofalówke i wysyłam komunikat o ewakuacje
[20:16] skorek: "choć w te dziury może nas nie zauważą" biegnę w stronę dziur w trawie żeby się ukryć
[20:16] GM: @Sigi zauważasz teraz, że zamiast wiadomości o doręczeniu poprzedniego komunikatu wyświetla się "błąd komunikacji"
[20:17] Sigi: "To idiotyczny" mówie. Ide za skorkiem
[20:18] GM: Dziury to najwyraźniej pozostałości po czerpaniu piachu przez innych mieszkańców. Ciasne, wilgotne, dwuznaczne.
[20:18] Sigi: Wchodze do dziury
[20:18] GM: Dziki są od was około 15, 20 metrów. Czyli tuż tuż.
[20:18] skorek: wykonuje to samo, chowam się w dziurze
[20:19] Sigi: Zdejmuje skórzaną kurtke i się zasłanuam
[20:19] GM: Zimny piach stanowi niejakie ukojenie po morderczym biegu. Rozwścieczony tabun jest coraz głośniej…
[20:19] Sigi: Czekam
[20:19] skorek: oczekuję
[20:19] GM: Opanowanie, obaj.
[20:20] Sigi: .roll 1d5
[20:20] BOTKość: You rolled … 3
[20:20] skorek: .roll 1d5 +3
[20:20] BOTKość: You rolled … 8
[20:20] Sigi: (@GM straciłem 1 PU, nie zaznaczyłeś na karcie)
[20:20] GM: Mimo narastającego głosu kilkutonowej kupy owłosionego mięsa, udaje wam się zachować spokój.
[20:20] GM: (zaznaczam po sesji, spokojnie)
[20:21] Sigi: (A pz zaznaczyłes :p)
[20:21] Sigi: (jednak nie)
[20:21] Sigi: (strona się zepsuła)
[20:22] Sigi: Czekam chwile i wysłuchuje
[20:22] GM: Cały czas słyszysz zbliżające się patatajanie.
[20:22] GM: To trochę dziwne, od jakiś dwóch minut zbliżają się te 20 metrów…
[20:23] Sigi: Delikatnie zaglądam
[20:23] GM: Widzisz zbliżających się 12 dzików!
[20:24] GM: czy raczej wyglądających, jakby się zbliżali. Chyba stoją w miejscu. Chyba.
[20:24] skorek: "Masz latarkę?"
[20:24] Sigi: "Tak" wyjmuje latarke
[20:24] skorek: "poświeć na nich"
[20:24] Sigi: Świece na dziki
[20:25] GM: Jest trochę zbyt jasno, ale nie dzieje się nic nadzwyczajnego ani niespodziewanego.
[20:25] Sigi: "Sprawdzamy?"
[20:26] GM: !!!Dziki cały czas się zbliża… a chwila, raczej stoją w miejscu.
[20:26] skorek: rozglądam się za kamieniem w celu rzucenia w dziki "sprawdze coś"
[20:26] GM: Kamienie do wyboru do koloru, od dużych po małe.
[20:26] skorek: sięgam i rzucam w dziki
[20:26] wanna-amigo: atletyka
[20:27] skorek: .roll 1d5 +4
[20:27] BOTKość: You rolled … 8
[20:27] wanna-amigo: Trafiasz w dzika. Dzik krzyczy. Dzik biegnie dalej. Dzik dalej stoi.
[20:28] Sigi: "Wychodzimy, to do niczego nie prowadzi"
[20:28] Sigi: Wychodze z dziury(edytowane)
[20:28] skorek: wstaję z dziury i się przyglądam
[20:29] wanna-amigo: Dzik jest dziki, dzik jest zły, dzik ma bardzo ostre kły, dzik stoi w miejscu chodź biegnie i sapie. Wyglądają trochę jak z ekranu ładowania jakiejś aplikacji.
[20:29] wanna-amigo: "niezłe, co?" słyszycie za sobą starszy głos.
[20:29] Sigi: Wyjmuje glocka i się odwracam
[20:29] skorek: odwracam się do tyłu
[20:30] wanna-amigo: Za wami stoi mężczyzna, czy raczej staruszek we flanelowej koszuli. Pod nim leży gruby zwój liny, a o nogę opartą ma starą strzelbę. Pali brudnego i pomiętoszonego papierosa "robioka" przez gęstą, siwą brodę.
[20:31] skorek: "Kim jesteś?"
[20:31] Sigi: "Kim jesteś" pytam celując w niego
[20:31] wanna-amigo: Przyglądając się Twojej broni @Sigi mówi "ło panie, ja to bym se wziął inną pukawkę na to"
[20:31] wanna-amigo: "mietek" odpowiada.
[20:31] skorek: "Co tutaj robisz?"
[20:32] wanna-amigo: "no, to co i wy no, na szynkę przyszedłem" uśmiechając się (chyba, nie widać zza brody) odpowiada.
[20:32] Sigi: "A jaką szynke Panie Mietki?"
[20:33] wanna-amigo: "No tamtom" dokładnie tak odpowiada, kiwając głową w stronę wygaszacza ekranu dzikowego, które, już poważnie zmęczone, dalej biegną.
[20:33] Sigi: "A, to my też" kłamie
[20:34] wanna-amigo: (blef sukces) "no toć widze, ale pukawke se dobraliście młodzieży" kiwa z dezaprobatą głową.
[20:34] skorek: "Mieszkasz gdzieś niedaleko czy przyjechałeś?"
[20:35] wanna-amigo: "o tu za górko, tam jak do kościoła się idzie tylko na lewo" odpowiada. Starość nie radość, to widać.
[20:35] Sigi: "A wie pan dlaczego tutaj biega tyle szynki"?
[20:35] wanna-amigo: "a toć sprawa kurwy z jeziora"
[20:36] Sigi: "A jakiej kurwy z jeziora? Można mi pan o tym opowiedzieć?"
[20:36] wanna-amigo: perswazja @Sigi
[20:36] Sigi: .roll 1d5
[20:36] BOTKość: You rolled … 1
[20:36] GM: "e, nie chce mi się gadać" odpowiada.
[20:37] Sigi: "No prosze pana mietka. Interesuje mnie to bardzo. Kumplowi pan nie opowie?"(edytowane)
[20:37] skorek: "zawsze jezioro się tak zachowywało i od jak dawna?"
[20:38] GM: "nie no, tylko jak ta kurwa z jeziora się skurwiła" odpowiada @skorek , "nie bo mnie w gardle suszy na stare lata" @Sigi
[20:38] skorek: "można ją zobaczyć?"
[20:39] GM: "ło panie, kurwiszona takiego? Tu na wsi to takie latają, a nie kurwy"
[20:39] Sigi: "A mam taki napój fajny na rozluźnienie, wypijemy i może wtedy pan opowie?"
[20:40] GM: "ło ja w polu muszę jeszcze porobić dzisiaj, a jak tera siądziemy to nie wstaniemy, hehe" czy raczej HEHE, albo i HEHEHE odpowiada
[20:40] skorek: przyglądam się
[20:40] Sigi: "Spokojnie panie pomożemy panu. My takie pomocne chłopaki jesteśmy. Niech tylko pan opowie"(edytowane)
[20:40] GM: Dziadzia jak dziadzia, poza spluwą przy nodze i linie pod stopami nie ma nic dziwnego.
[20:41] GM: @Sigi blef albo perswazja
[20:41] Sigi: blef
[20:41] Sigi: .roll 1d5
[20:41] BOTKość: You rolled … 1
[20:41] GM: (masz szczęście że sukces był pewny :P) "o, no to jak mi się pomocniki trafiły to i siąść można"
[20:42] skorek: "po co panu ta lina?"
[20:42] GM: "ja nie wiem jak wy to robita, ale ja takiemu rzucam line, on ją w pysk łapie, bo to jak ta kurwa z jeziora głupie, i co widzi to do pyska pcha, ja go wtedy TRACH i za to line wyciągam" odpowiada, jakby z dumą że o to zapytałeś.
[20:43] skorek: "ciągle pan mówi o tej kurwie, coś się wydarzyło?"
[20:44] Sigi: "To niech pan opowie o tej kurwie z jeziora, jak pan obiecał"
[20:44] GM: "to to było tak" po krótkiej chwili zaczyna opowiadać starzec
[20:45] GM: "taka jedna kobicina była, młoda ale napalona jak to mawiali. Co chodziło to rżnęła, jak się chłopy ze wsi pokończyły to poszła i do lasu"
[20:46] GM: "co z lasu się pokończyło to HYC do jeziora i dawaj tam ich. Toć i stąd się te dziki bioro, bo co obrobiła knury to teraz wyskakujo z niej tam pewnie"
[20:47] skorek: "A mozna sie do niej jakoś dostać?"
[20:47] GM: "a co, też byś tam ten? O się nie martw młodzieńcze, nowego chuja poczuła to już tam szuka pewnie"
[20:48] Sigi: "Nie panie Mietku ciekawość nas zžera"(edytowane)
[20:48] skorek: "wie Pan, żona rzuciła dzieci zabrała a żeby to mało było nawet z pracy wylali i jakoś bym sobie odstresował"
[20:48] Sigi: "A, u kolegi to inaczej"
[20:49] GM: "o tako kurwo to nie ma co, szynka jest i tyle obchodzi, choćta panowie siądziemy gdzieś w cieniu, potem se tych wieprzków upolujemy"
[20:49] skorek: "pss Sigi co robimy?"
[20:50] Sigi: "A widział pan tu jakieś jaskinie?"
[20:50] GM: "Jaskinie? Jedyna jaskinia to piździsko tej kurwy, hehe" znowu to HEHE
[20:50] Sigi: "Jest pan pewien?"
[20:51] GM: "no a jak, jak rżnie to to lepiej niż Franek te drzewa tam"
[20:52] Sigi: "To juź podziękujemy panu Mietkowi serdzecznie. Niedługo przyjdziemy odpracować należne"
[20:52] skorek: "Co robimy Sigi?"(edytowane)
[20:52] Sigi: "Przyjrzyjmy się dzikom
[20:52] Sigi: "Mogą mieć związek z tą "Kurwą""
[20:53] GM: Dziki padły zmęczone, i postanowiły chwilę odpocząć przed dalszą pogonią
[20:53] Sigi: "Podchodzimy"
[20:53] skorek: "sprawdzmy to" podchodze razem z Sigi do dzików
[20:53] Sigi: Podchodzi do dzika celując w niego pistoletem
[20:54] GM: Dziki podnoszą się, jakby chcące zaatakować.
[20:54] GM: Dziadzia w międzyczasie udał się prawdopodobnie do domu po pożegnaniu.
[20:54] Sigi: Strzelam kilkikrotnie do najbližszego dzika z bliskiej odległości
[20:54] GM: Dzik pada trupem. Nie ma dużego zaskoczenia.
[20:55] Sigi: "Masz jakąś line?"
[20:55] skorek: chwytam kamień i rzucam daleko tak by wydał dźwięk "czy wyglądam na takiego? Nie mam"
[20:56] Sigi: "Daj pałke teleskopową"
[20:56] skorek: "Po co?"
[20:56] GM: Dziki odwracają się za kamieniem, ale specjalnie nie reagują. Wolą odpoczywać.
[20:57] Sigi: "Ogłusze go i go sprawdzimy. Może ma jakiś ślad czy inne gówno które nas doprowadzi o "Kurwy""
[20:57] skorek: "Dobra trzymaj ale oddaj"
[20:58] Sigi: Podchodze do dzika i uderzam go w głowe by go ogłuszyć"
[20:58] GM: Dzik pada ogłuszony (nie każę robić rzutów bo cmon, to unieruchomione dziki :P)
[20:59] Sigi: (wiem :P przy niektórych rzeczach nie potrzeba)
[20:59] Sigi: Ciągne dzika w strone skorka(edytowane)
[20:59] Sigi: "Załóż obóz. W tym czasie go sprawdze"
[21:00] skorek: "Po co obóz?" Sprawdza dzień
[21:00] GM: Jest późne południe.
[21:00] Sigi: "Bo jestem kurwa wymęczony i głodny"
[21:00] Sigi: Sprawdza dzika
[21:01] skorek: "Dobra" szukam patyków na ognisko? "ale mamy śpiwory?"
[21:01] GM: Dzik jest najzwyczajniejszym, młodym i ogłuszonym dzikiem z przemoczonym futrem (biologia?)
[21:01] Sigi: (niech będzie)
[21:01] Sigi: .roll 1d5
[21:01] BOTKość: You rolled … 2
[21:02] GM: Po wnikliwej obserwacji amatorskim okiem biologa dzik jest… nadal dzikiem.
[21:02] Sigi: "Skorek ty spróbuj. A nic nie widze" wyjmije saperke i przygotowuje miejsce na ognisko
[21:03] skorek: "Postaram się ale wybitny nie jestem" sprawdzam dzika
[21:03] skorek: .roll 1d5 +2
[21:03] BOTKość: You rolled … 5
[21:04] GM: Dopiero z bliska udaje Ci się zauważyć coś, co innemu mogłoby umknąć. Ten dzik jest dzikiem. Zwykłym, acz ogłuszonym.
[21:04] GM: Ciekawe na jak długo ogłuszonym
[21:04] Sigi: Wyjmuje pistolet i strzela mu w skroń
[21:04] Sigi: "Skorek dawaj te patyki"
[21:04] GM: Dzik już nie jest ogłuszony. Po prostu już nie jest.
[21:05] skorek: (zniknął?)
[21:05] GM: (umar :P)
[21:05] Sigi: (Jest martwy)
[21:05] Sigi: "Daj kurwa te patyki. Rozpalmy to w końcu"
[21:05] skorek: "tam leżą" wskazuje na patyki
[21:06] GM: Pozostałe dziki chyba poszły spać, część zdaje się wracać do jeziora.
[21:06] Sigi: Rozpalam ognisko i przygotowuje racje żywnościową
[21:07] skorek: przyglądam się dzikom
[21:07] Sigi: Jem racje
[21:07] Sigi: (Dzik9w juž nie ma :p)
[21:07] GM: Dziki są całkiem słodkie, kiedy śpią. Z pewnością słodsze, niż gdy próbują Cię zabić.
[21:08] Sigi: "3 godziny warty i zmiana?"
[21:08] skorek: "Masz coś dla mnie do jedzenia?"
[21:08] GM: Siedząc przy ognisku postanawiacie odpocząć.

log
O ile nie zaznaczono inaczej, treść tej strony objęta jest licencją Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 License